niedziela, 17 maja 2020

Reisefieber - Mikołaj Łoziński


 Daniel, pracujący nad „nowoczesną powieścią” pisarz w średnim wieku zostaje poinformowany o śmierci swojej matki, z którą od kilku lat nie utrzymywał żadnego kontaktu. Mężczyzna opuszcza Nowy Jork i swoją partnerkę, Annę, i wyrusza do Paryża, by pozamykać pewne sprawy, których Astrid Reis przed odejściem z tego świata sama domknąć nie zdążyła. Podróż śladem matki i nigdy nie wyjaśnionych rodzinnych niedomówień okazuje się dla mężczyzny wędrówką przede wszystkim w głąb samego siebie...


 „Reisefieber” to powieść, która została wydana w 2006 roku. W roku 2007 powieść została nominowana do Literackiej Nagrody NIKE. Do jej napisania zainspirowało autora pewne spotkanie z autentycznymi osobami na jego życiowej ścieżce, które na tyle zawładnęło jego myślami, że na jego kanwie musiał osnuć swoją opowieść. Uważny czytelnik znający biografię pisarza i okoliczności powstania powieści może nawet dopatrzyć się na kartach książki postaci samego autora.

 W powieści autor próbuje podjąć się uporządkowania chaosu życiowego wykreowanego przez siebie bohatera, który żyje w świecie wspomnień i niewyjaśnionych spraw. Wiele rozdziałów jego życia nie zostało jeszcze domkniętych, co nie pozwala mu iść do przodu. Powieść jest niesamowicie wielowymiarowa. Narracja, trzecioosobowa, pełna jest splotów, przypomina swego rodzaju mozaikę. Przywodzi nieco na myśl narrację o filmowej wrażliwości, pełną ostrych cięć i przeskoków pomiędzy wątkami, co nie dziwi, gdyż autor pochodzi z rodziny filmowców. Tok narracji jest retrospektywny. Pomiędzy słowami wiele dowiedzieć się możemy przykładowo ze snów głównego bohatera, które początkowo wydają się nie mieć znaczenia, jak jednak okazuje się później – wiele wyjaśniają. Powieść wydaje się stale prowadzić do punktu kulminacyjnego, który niezwykle trudno jest jednak odnaleźć czy zdefiniować. Czy w ogóle historia ta takowy posiada?

 Postać samego Daniela również jest bardzo trudna do zdefiniowana. Czytelnik dosyć prędko orientuje się, że bohater napotkał pewne trudności w procesie swojego dojrzewania. Jako pisarz od lat stara się napisać nowoczesną powieść, ale wcale nie interesuje go świat, a tym bardziej inni ludzie. Nieustannie sam jest dla siebie zagadką i w centrum wszystkich problemów dostrzega wyłącznie swoją osobę. Nie potrafił ułożyć swojej relacji z matką, za co winę zrzuca na karb braku ojca. Tak samo nie potrafi ułożyć czy sformalizować swojej relacji z Anną, chociaż ma świadomość, iż nie jest to kobieta podobna do jego wcześniejszych partnerek, z którymi łączyły go skomplikowane relacje, bo potrzebował ich tylko by przeglądać się w ich oczach. Astrid, matka Daniela, również jest postacią zagadkową. Roztrzepana, niekoniecznie żyjąca „tu i teraz” kobieta po sześćdziesiątce, która nigdy nie potrafiła ułożyć sobie życia. Skomplikowane relacje kobiety z ojcem, matką i wreszcie siostrą rzutują na życie jej syna, który cierpi także z powodu braku ojca. Pomiędzy matką a synem, skazanym tylko na siebie, wywiązuje się kompleks Edypa, który nie miał nigdy okazji zostać pozytywnie rozwiązanym, co nie wpłynęło pozytywnie na życie żadnego z nich i doprowadziło do znamiennego w skutkach nieporozumienia. Zarówno Daniel, jak i Astrid starają się znaleźć przyczynę upadku swojej relacji
Tytuł książki, reisefieber, to z języka niemieckiego „stan zdenerwowania przed podróżą”. Taka właśnie tytulatura jest to ze strony autora zabiegiem fascynującym – wyraża nie tylko zdenerwowanie przed podróżą, tą na inny kontynent śladem utraconej matki i przeszłości, wędrówką w głąb siebie, ale także zdenerwowanie przed samym sobą, jak i matką, prawdą o nich samych – bo nazwisko obojga bohaterów to właśnie „Reis”. Ciekawe, prawda?


 Reisefieber to brutalnie prawdziwa opowieść o dojrzewaniu, braku zrozumienia i mierzeniu się z rodzinną traumą. Historia wędrówki, którą być może wielu z nas zmuszonych było - lub będzie - w swoim życiu odbyć. Przekrój trudnych relacji, które komplikują się z dnia na dzień, bez naszej zgody, poza naszą świadomością. To wreszcie historia lęku - lęku przed stanięciem w prawdzie o sobie samym...



Tytuł: Reisefieber
Autor: Mikołaj Łoziński
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2011 (pierwsze wydanie: 2006)
Stron: 220

27 komentarzy:

  1. Książka porusza ważne życiowe aspekty, więc ja chcę ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie zaciekawiłaś mnie tą powieścią, przyznam, że wcześniej o niej nie słyszałam. Jednak ze względu na tematykę, myślę, że lepiej mieć nastrój na tak poniekąd nostalgiczną książkę. W każdym razie zapisuję na swojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest coś w tych wędrówkach w głąb siebie, co niezmiernie mnie zachwyca, różne koleje losu, odmienne postawy, inne impulsy do odbycia takiej podróży. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienić wokół swojego życia możemy mnóstwo, w swoim zachowaniu również, ale osobowość niestety nie zawsze da się modelować. Ciekawy cytat przytoczyłaś. :)

      Usuń
  4. Jakoś nigdy nie usłyszałam o tej książce, choć regularnie staram się śledzić nominacje do nagrody "Nike" jak i jej laureatów. Nie czuję też przekonania do tej książki, choć problematyka jest niewątpliwie ciekawa i ważna. Może dlatego, że niedawno czytałam książkę o kryzysie tożsamościowym, poszukiwaniu siebie i poznawaniu prawdy o sobie. Chyba potrzebuję odpocząć od takiej tematyki. :)

    Intrygująca i zapadająca w pamięć jest też okładka...

    OdpowiedzUsuń
  5. Porządna dawka literatury do zastanowienia się nad własną dorosłością i dojrzałością. Coś na jakiś słotny wieczór, raczej jesienny, wiec zapisuję ją sobie na zaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie się zapowiada ta książka, z chęcią wpiszę ją na listę książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna i ciekawa recenzja, lubię takie klimaty. Psychologia w formie prozy polskiej. Jak będę w księgarni, to zainteresuję się tą ksiażką.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobra dawka literatury, nie do konca moje klimaty, ale warto czasem przystanac i spojrzec na siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie książki z życia wzięte, z licznymi przemyśleniami o egzystencji człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że sama okładka już intryguje. Książka wydaje się warta przeczytania i porusza dużo ważnych akceptów. Zapisuje sobie na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jest to rodzaj literatury, którego nie wolno czytać w pośpiechu. Trzeba się nią delektować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka tematyka w ksiązkach nie do końca do mnie przemawia. Jednak sama okładka jest bardzo intrygująca

    OdpowiedzUsuń
  13. Do Nagrody Nike zwykle są naprawdę dobre książki nominowane, więc z chęcią zobaczę co skłoniło ludzi do tej nominacji.

    OdpowiedzUsuń
  14. To książka, która chce przeczytać. Aż dziwne, że jeszcze nie wpadła w moje ręce, bo w końcu nie jest to nowość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogłaby mi się spodobać, więc z chęcią ją sprawdzę i przeczytam.

    Książki jak narkotyk



    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podoba mi się twoja recenzja :) książka jak dla mnie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chociaż brzmi ciekawie, to wiem, że nie przepadam za takimi "życiowymi" książkami :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Mogłabym się skusić przez retrospekcje, ale boję się tych filmowych "cut" Moge się pogubić i klapa!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest coś w tych wędrówkach, a ja lubię jak coś się dzieje

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że zainteresowałaby mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam o tej książce, ale przyjrzę się jej bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka porusza ważne tematy, chociaż ja akurat trochę inaczej myślę :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Intrygująca opowieść. Choć nie do końca spójną z moimi poglądami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam o tej książce nie raz, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo intrygująca pozycja. Na pewno po nia sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię takie wielowymiarowe powieści z pogłębionymi portretami osychologicznymi bohaterów. Jestem przekonana, że czytałabym z wielką przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń

Może to właśnie Twój komentarz okaże się dla mnie największą inspiracją?
Dziękuję za każde odwiedziny i zapraszam częściej! Powłóczmy się razem!