wtorek, 24 maja 2016

Niepokorne. Eliza - Agnieszka Wojdowicz

Jest jesień 1895 roku. Eliza Pohorecka dotąd uczyła się zawodu w otwockiej aptece, lecz opuszcza Kongresówkę, gdy jako jedna z pierwszych kobiet zostaje przyjęta na Uniwersytet Jagielloński. W cesarsko-królewskim Krakowie, pełnym uprzedzeń i konwenansów, będzie musiała się zmierzyć z niechęcią wykładowców wydziału farmacji, z tragiczną przeszłością rodziny i z zakazanym uczuciem.

Eliza na szczęście nie jest sama. Otuchy podczas dokonywania niełatwych wyborów dodaje jej Klara Stojnowska, idealistka i emancypantka. Ona także prowadzi swoją prywatną wojnę — przeciwko konserwatywnemu ojcu, profesorowi krakowskiej uczelni.

Tymczasem Judyta Schraiber, Żydówka z Kazimierza, ucieka z domu — z namiętności do mężczyzny i z miłości do sztuki. Stara się zostać malarką, bierze lekcje u młodego Staszka Wyspiańskiego, na każdym kroku walcząc o swoją niezależność. Nie wie jednak, że już wkrótce będzie musiała bronić czegoś równie cennego: tożsamości. Choć Eliza, Judyta i Klara z pozoru bardzo się różnią, coś je jednak łączy. Każda z nich jest niepokorna…

(opis z tyłu okładki)

 Książka bardzo zainteresowała mnie już od pierwszej strony. Nie można odmówić jej niezwykłego klimatu. Podobało mi się odniesienie do prawdziwej historii i stworzenie namacalnej atmosfery Krakowa z końca XIX wieku.

 Na kartkach powieści spotkać możemy Stanisława Wyspiańskiego, Gabrielę Zapolską czy Jacka Malczewskiego. Przechadzamy się w niej po Rynku, wystawach w Sukiennicach, żydowskiej dzielnicy - Kazimierzu, czy krakowskich Kościołach.

"Kraków nigdy wcześniej nie wydał jej się tak piękny. Pogrążony w mroku rozproszonym tylko gdzieniegdzie przez opary gazowego światła, tajemniczy i niewyobrażalnie stary sprawiał wrażenie zastygłego w czasie."

 Bohaterki wykreowane przez Agnieszkę Wojdowicz są naprawdę niezwykle wyraziste. Każda z nich, z podniesionym czołem, stara się pokonywać problemy i realizować swoje marzenia. Często niemałym kosztem.
Najbardziej urzekł mnie wątek Elizy i Antona, oraz rodzącej się między nimi miłości. Jednak również Judyta i jej peryferie zaskarbiły sobie moją sympatię.

,,- Popatrz - szepnęła. - Tyle w tym Krakowie kościołów, tak blisko tu do Boga, a życie... jak wszędzie... takie liche. Takie marne. "

 Pozycja napisana jest bardzo dobrze i niczego nie można jej zarzucić. Czytało się ją przyjemnie i niespotykanie szybko. W jednym momencie człowiek z przewracaniem kartek nie nadążał!

 Myślę,że tę powieść polecić mogę każdemu.Amatorom powieści historycznych i obyczajowych, ale także przeciętnemu czytelnikowi. To na pewno nie będzie czas stracony, a dobrze i pożytecznie zagospodarowany. 



Tytuł : Niepokorne. Eliza
Autor : Agnieszka Wojdowicz
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Rok wydania : 2014
Liczba stron : 424

9 komentarzy:

  1. Nie przepadam za książkami historycznymi, ale za to lubię obyczajówki. Może kiedyś dam szansę tej książce :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że mogłaby mi się spodobać. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że bardzo mnie zaciekawiłaś. Lubię od czasu do czasu przeczytać takie książki, a ta fabuła mnie intryguje. Mam nadzieję, że ten tytuł trafi kiedyś w moje ręce. :)
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie,aczkolwiek nie są to moje klimaty.Musiałabym się przełamać. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i ogromnie mi się podobała! :) Ma naprawdę niesamowity klimat... i tak jak napisałaś - to powieść dla fanów powieści historycznych jak i obyczajowych. Polecam Ci także kolejne tomy :) To jedna z niewielu serii polskich pisarek, które naprawdę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i naprawdę zostałam pozytywnie zaskoczona. Jestem negatywnie nastawiona do polskich autorek, a tu taka niespodzianka. Zaczęłam nawet czytać drugi tom, ale trudno mi było się z nim zżyć.. ;)
    Pozdrawiam!
    http://natalie-and-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i Klara i Elize bardzo mi się podobały i już nie mogę doczekać się Judyty . Bardzo polecam i pozdrawiam Panią Agnieszke Wojdowicz

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedługo się za nią zabieram, więc ucieszyłam się, że o niej piszesz :) I cieszę się tym bardziej, że jak widzę wywarła na Tobie pozytywne wrażenie :) Ciekawa jestem klimatu, czasów i przede wszystkich bohaterek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poczułam chęć wejścia w te klimaty, urzekła mnie okładka, z przyjemnością dopisuję tytuł do listy czytelniczej. :)

    OdpowiedzUsuń

Może to właśnie Twój komentarz okaże się dla mnie największą inspiracją?
Dziękuję za każde odwiedziny i zapraszam częściej! Powłóczmy się razem!