poniedziałek, 30 listopada 2015

Co zaskoczyło mnie na I Śląskich Targach Książki w Katowicach?

Na początku kończącego się miesiąca wybrałam się na I Śląskie Targi Książki do katowickiego Centrum Kongresowego. Jakie są moje wrażenia z tego wydarzenia?  Zapraszam! 


Targi bardzo mi się podobały. By w piątek, 6 listopada się na nie udać, nie poszłam do szkoły. Ale ciii, nic nie wiecie...
W sumie nie było trudno mnie zachwycić, gdyż pierwszy raz byłam na tego typu książkowym wydarzeniu. Kiedy tylko dowiedziałam się, że takie targi odbywają się w moim mieście wiedziałam, że na nie polecę. W podskokach!



 Kiedy tylko weszłam do środka, poczułam się tak cudownie przytłoczona papierem...no i niestety ludźmi. Przedstawicieli ludzkiego gatunku było mnóstwo, ale z tego co słyszałam, był to pikuś w porównaniu z tym, co dzieje się w Krakowie. Byłam tym faktem nieco zniechęcona, gdyż nienawidzę dużych skupisk ludzkości...no ale czego ja się spodziewałam? Coś za coś!



Moim i mojej przyjaciółki Oli głównym celem było stoisko wydawnictwa Akapit Press. Zamierzałyśmy tam dorwać najnowszą książkę Małgorzaty Musierowicz ,,Feblik", która tego dnia miała swoją premierę. Dorwałyśmy! Z autografami...byłam wniebowzięta!




Na hali spędziłyśmy dobrych kilka godzin. W piątek upolowałam dwie zdobycze!
Tak bardzo mi się spodobało, że postanowiłam tam wrócić w sobotę. Tym razem zabrałam ze sobą siostrę. Też upolowałyśmy dwie świetne pozycje.

Ceny jak na moje oko nie były jakoś specjalnie niskie, ale przyznaję, można się było natknąć na oferty nie do odrzucenia!

Siostra skorzystała również z wymiany książkowej organizowanej przez Śląskich Blogerów Książkowych. Jest to znakomita sprawa. Przy następnej okazji też z przyjemnością coś wymienię!

No cóż! Przyznać muszę, że Targi naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły! W przyszłym roku na pewno też się wybiorę, jeżeli tylko będą się odbywały. Organizacyjnie sprawa ta rozegrana była naprawdę znakomicie. Był niepowtarzalny klimat, spotkania z ciekawymi autorami i stoiska wielu cenionych wydawców.

Chciałabym pokazać wam stoisko introligatorskie które ponad wszystko mnie urzekło!




Mogłabym przy nim stać godzinami...

Nigdy nie byłam na Krakowskich Targach Książki, chociaż oczywiście zamierzam się na nie wybrać. Myślę jednak, że do Katowic też warto przyjechać...kto wie, czym organizatorzy zaskoczą nas w przyszłym roku?

Zapraszam więc w roku przyszłym do moich Katowic!

2 komentarze:

  1. Byłam dwukrotnie na Katowickich Targach książki. W tym roku odpuściłam i nie żałuję. Dlaczego? Ceny książek takie same jak w księgarni oraz brak interesujących wydarzeń. Marzę o Krakowskich Targach Książki. Może kiedyś spełnię to marzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda,ceny nie powalały...
      nie pozostaje mi więc nic innego,jak tylko życzyć Ci spełnienia tego marzenia! 😊

      Usuń

Może to właśnie Twój komentarz okaże się dla mnie największą inspiracją?

Dziękuję za każde odwiedziny i zapraszam częściej! Powłóczmy się razem!