piątek, 5 lutego 2016

Innego końca świata nie będzie....podsumowanie miesiąca tragicznego,jakim okazał się styczeń...

Styczeń nadszedł i kompletnie brutalnie mnie znokautował.Choroba,lawina nauki do szkoły,przygotowania do studniówki i zimowa chandra nie pozwoliły mi za wiele przeczytać...do tego komputer znowu odmówił współpracy.


Przeczytałam fragmenty ,,Granicy" Zofii Nałkowskiej i uporałam się wreszcie z ,,Przedwiośniem " pana Żeromskiego.


Na półce,obok swojej poprzedniczki,zamieszkała upolowana w wyprzedażowym koszu książka ,,Płatki na wietrze " Virginii Cleo Andrews .


Ten miesiąc był tragiczny.Zdaję sobie z tego sprawę.Jest mi strasznie wstyd...


Koniec świata....

4 komentarze:

  1. Uznajmy, że są to złe dobrego początki :) Życzę, aby kolejne miesiące były zaczytane na sto procent! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj,chciałabym!może akurat...
      ja Tobie również życzę wiele czasu na czytanie! 😊
      pozdrawiam!

      Usuń
  2. Głowa do góry i nie ma co się przejmować czyteniczymi kryzysami.Luty był lepszy! 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za wsparcie...😊

    OdpowiedzUsuń

Może to właśnie Twój komentarz okaże się dla mnie największą inspiracją?

Dziękuję za każde odwiedziny i zapraszam częściej! Powłóczmy się razem!